Posts by Hubert Bernaciak
Nowości w Apple Store – Magic Trackpad
0W dniu dzisiejszym Apple Store opublikował nowy asortyment. Gamę produktów firmy Apple powiększył Magic Trackpad, czyli taki powiększony (brzmi jak zestaw w McDonaldzie ) touchpad z Macbook?a Pro w podstawce klawiatury iMac?a. Wygląda estetycznie, nie zajmuje dużo miejsca i właśnie to ostatnie można traktować jako wadę. Po co kupować dodatkowe urządzenie, po to aby ?mazać sobie po nim palcami?, skoro przy desktopie mam zgrabną klawiaturę bluetooth wraz z Magic Mouse?
Rozśmieszył mnie news magazynu Chip, w którym napisali:
? Pierwszą z nowości jest Magic Trackpad, czyli makowy odpowiednik tabletów Bamboo Wacoma.?
Sami sobie już zaprzeczyli w tym zdaniu, ponieważ trackpad, a tablet to dwie różne rzeczy, poza tym jednak Wacom potrafi znacznie więcej i nie służy tylko do tego, by poczuć się na desktopie jak na macbooku.
Poza tym w cenie Trackpad?a tj. 69 usd można juz chyba zakupić Wacom Bamboo Small z Pen?em, skoro już nawiązaliśmy do tabletów.
Podsumowując, dla mnie jest to zbędny gadżet, gdyż praca na touchpadzie na biurku jest niewygodna, tym bardziej porzucać Magic Mouse na rzecz Trackpada wydaje sie irracjonalna.
Dropbox, czyli darmowy dysk wirtualny, na który plików NIE można wysyłać chyba już tylko Pocztą Polską
0Odkąd odkryłem aplikację, a właściwie usługę Dropbox zainstalowałem ją wszędzie gdzie tylko mogłem, w domu, w pracy, w telefonie. Dlaczego jest taka fajna? Zacznijmy od tego właściwie czym jest wspomniany już Dropbox?
Dropbox to usługa, dzięki której możemy przechowywać swoje prywatne pliki online i zarządzać dostępem do nich. Aplikacje do obsługi usługi zostały stworzone na wszystkie najpopularniejsze platformy począwszy od Windows, Mac OSX, Linux przez platformy mobilne iPhone, iPad, Android, Blackberry, Windows Mobile, a gdyby tego nam było mało jest dostęp z poziomu przeglądarki internetowej czy nawet po prostu możemy wysyłać pliki poprzez klienta pocztowego. Ta ostatnia usługa jest możliwa dzięki dodatkowej aplikacji SendToDropBox (http://sendtodropbox.com/), która po zezwoleniu jej dostępu do naszego konta Dropbox generuje specjalny adres mailowy, na który możemy wysyłać pliki na swój wirtualny dysk.
Ponadto Dropbox jest bezpłatny w podstawowej wersji, gdzie otrzymujemy 2GB na swoje dane. Jest to wystarczająca przestrzeń do codziennej wymiany plików pomiędzy naszymi urządzeniami. Jeżeli dla kogoś jest to zbyt mało może zakupić większy pakiet lub skorzystać z programu partnerskiego.
Poszczególne foldery na naszym wirtualnym dysku możemy współdzielić z naszymi znajomymi, dzięki czemu możemy wrzucić np. zdjęcia z imprezy, aby za chwilę znalazły się na ich dyskach wykorzystując pełną przepustowość łącza, a nie męczyli się z limitami na popularnych serwisach hostingu plików, czy zostały zcachowane przez Google, albo co gorsza trafiły na publiczny piedestał profilu na facebooku.
Teraz troche zalet, bo sam dysk to nie wszystko co oferują nam autorzy DropBox?a.
- synchronizacja danych ? dzięki niej mamy jednoczesny dostęp do tych samych danych z folderu Dropbox na każdej platformie
- folder Dropbox ? czy jak kto woli skrzynka wrzutowa, jest to katalog do ktorego wrzucamy nasze pliki i po zaladowaniu na serwer zostaną zsynchronizowane z pozostalymi naszymi urządzeniami. Folder jest tworzony przez samą aplikację kliencką w widocznym miejscu
- synchronizacja LAN ? dzięki niej w sieci LAN mamy błyskawiczny dostęp zanim zostaną załadowane do chmury
- darmowa aplikacja, darmowa usługa
Myślę, że więcej nie muszę nikogo zachęcać do tej aplikacji. W moim przy Aplikacja padku jest ona nieodłącznym elementem systemu jak skype czy safari.
Aplikacja jest do pobrania: tutaj
Jak podłączyć konsole Xbox 360 do internetu za pomocą Mac?a.
0Postanowiłem podłączyć konsolę Xbox 360 do internetu z użyciem macbook?a oraz usługi udostępniania internetu. Od razu powiem, że udało się i w ten sposób zaoszczędziłem na zakupie adaptera wifi lub dodatkowego routera, a za tą kwotę mogę kupić przynajmniej jedną oryginalną grę.
Na początek potrzebujemy kabel typu skrętka, aby podłączyć naszego mac?a z konsolą.
Następnie musimy w Preferencjach Sieci wybrać ręczną konfigurację oraz wpisać np. poniższe dane:
W kolejnym kroku musimy udostępnić internet. Oczywiście udostępniamy połączenie z karty Airport dla połączenia Ethernet ? zgodnie jak na poniższym obrazku.
To już wszystko co musimy wykonać na naszym mac?u. Reszta czynności to konfiguracja konsoli Xbox 360.
W konfiguracji sieci wybieramy wszędzie tryb ręczny. Jako adres IP wpisujemy kolejny numer z naszego połączenia konsoli z mac?iem ? 10.0.0.2
Maska podsieci powinna być taka sama jaką skonfigurowaliśmy wcześniej ? 255.255.255.0, a brama to nasz mac, a dokładniej jego adres IP ? 10.0.0.1
Gdy już wszystko wpisaliśmy klikamy Gotowe i przechodzimy do konfiguracji DNS.
Tutaj adresy mogą się różnić u każdego. W moim przypadku był 192.168.2.1 jako Primary oraz Secondary ? 192.168.2.255
Mogło to być podyktowane tym, że jestem za dwoma routerami, choć w 100% pewny nie jestem.
Najprościej będzie to sprawdzić uruchamiając Terminal.app i wpisując ifconfig nazwa_interfejsu_ethernet np. ifconfig en0
Wtedy zobaczymy potrzebne nam adresy.
I to już wszystko by cieszyć się w pełni dostępem do internetu na naszej konsoli. Podczas pobierania aktualizacji konsola wykorzystywała pełną przepustowość łącza, także nie powinno być problemów z funkcjonalnością przy takiej konfiguracji.
Czekam na komentarze, czy również u Was ten sposób zadziałał.
Pixelmator vs. Photoshop z puktu widzenia webdesignera
0Szczęśliwie udało mi się wygrać aplikację Pixelmator w konkursie organizowanym na urodziny serwisu MojMac.pl dzięki czemu mogę się cieszyć pełną wersją programu, który wcale nie jest niezdarnym, młodszym bratem czy też klonem Adobe Photshop.
Nie zamierzam opisywać wszystkich wad i zalet obu aplikacji, a tylko porównać obie aplikacje pod względem najcześciej używanych opcji przy projektowaniu czy przygotowywaniu grafiki na potrzeby stron internetowych.
Na początek sprawdźmy jak Pixelmator sobie radzi z otwieraniem plików PSD.
Powszechnie przyjęło się, że jeśli jakaś aplikacja graficzna wspiera format .psd to jest fajna, cool, trendy ? a zatem Pixelmator spełnia oczekiwania tej grupy użytkowników.
Potrafi otwierać format .psd, lecz jak to widać na poniższym obrazku do perfekcji jeszcze mu trochę brakuje. Po otwarciu mało skomplikowanej grafiki warstwy z czcionkami zostały poddane rasteryzacji, natomiast opcje mieszania (blending mode) Pixelmator całkowicie pominął, a co ciekawe maski pozostawił.
(po lewej Pixelmator bez opcji mieszania, po prawej Photoshop)
Dlatego też, jeżeli chcemy pracować w Pixelmatorze, należy uprzednio spłaszczyć poszczególne warstwy, aby nałożone efekty pozostały, a elementy tekstowe będziemy musieli nanieść na nowo jeżeli zamierzamy ingerować w treść.
Kolejnym przydatnym narzędziem w szczególności w ostatniej fazie pracy z programem graficznym przy pisaniu styli CSS dla naszej nowo pociętej grafiki jest pipeta, czy jak kto woli eyedropper.
W produkcie Adobe nie ma w tym nic szczególnego, po prostu spełnia swoją funkcjonalność, natomiast autorzy Pixelamtora dodali pewien smaczek w postaci małego okienka z powiększeniem, które podąża za naszą pipetą, co pozwala na dokładny wybór koloru interesującego nas pixela bez powiększania całego projektu ? małe rzecz, a jaka wygodna. Dodam tylko, że takie coś w dodatku do firefox?a ? ColorZilla byłoby zbawieniem przy pracy z kolorami.
Oczywiście podczas przygotowywania grafiki na potrzeby stron internetowych nie obędziemy się bez Nożyka do cięcia (ang. Slice Tool).
Co ciekawe Pixelmator w tym momencie ponownie zaskakuje ? po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu że bracia Dailide dobrze przemyśleli potrzeby użytkowników programu.
Podczas wycinania elementów możemy dla każdego od razu ustawić format i jakość. Jest to bardzo wygodne gdy np. bardziej kompresujemy tło niż niewielkie elementy graficzne strony albo potrzebujemy pewien element w formacie PNG z przeźroczystym tlem, a reszta może być skompresowana JPEG. Oczywiście Photoshop również daje taką możliwość, ale dopiero po w osobnym oknie z podglądem na cięcie ? osobiście uważam, że wygodniej jest ustawić takie parametry przy każdym elemencie ? rzecz gustu.
Co ciekawe Pixelmator zapisuje wyłącznie te fragmenty, które wycieliśmy, a nie jak Photoshop całą grafikę. O ile wygodniej jest skopiować te kilka plików do naszego katalogu /images niż przekopywać się przez czasem kilkadziesiąt plików i szukać tych slice?ów, które nas interesują.
Nie będę się rozpisywał nad tym jaki program jest lepszy do projektowania stron www, bo jak na razie wybór jest chyba oczywisty, lecz opisane powyżej rozwiązania znanych dotąd narzędzi w wydaniu Pixelmatora powinny być bacznie obserwowane przez programistow z Adobe, gdyż kombajn to nie wszystko, liczy się jeszcze wygoda i intuicyjność obsługi.
Czym nagrać materiał video z tego co się dzieje na naszym ekranie?
4Ostatnio musiałem przygotować materiały szkoleniowe z obsługi sklepu internetowego dla klienta. Do tej pory nie było mi to potrzebne, aż tu nagle trzeba było poszukać własciwej aplikacji…
Wybor padł na Jing (http://www.jingproject.com/), który jest naprawdę przyjemny w obsłudze, pozwala ustalić wymiary naszego filmu, możemy zatrzymać w trakcie np. po to, aby skopiować sobie tekst i go wkleić w opisie produktu, ponadto w wersji bezpłatnej oferuje zapisanie nagranego pliku wyłącznie do .swf.
Na początku nie bardzo przypadło mi to do gustu, ale w efekcie końcowym bylem zadowolony, gdyż taki swf posiada bardzo ładny interfejs, buforowanie i wystarczy go tylko umieścic na ftp i podać komus bezpośredni link.
Wersja płatna pozwala na zapisanie pliku w formacie video, co do reszty opcji się nie zagłebiałem, gdyż nie były mi potrzebne.
Ponadto program umożliwia bezpośredni upload na ich serwery, tworzenie zrzutów ekranów ? chociaż od czego jest mac?owy Grab…
Podsumowując polecam wszystkim chcącym nagrywać swoje poczynania na ekranie komputera ? komputera, ponieważ program jest również w wersji dla Windows.
W czym pisać na Mac?u? Edytor z kolorowaniem kodu, a może IDE?
4Prawdopodobnie już setki tysięcy linijek kodu za mną, a może i więcej ? nigdy nie liczyłem. Przebrnąłem już od etapu Notatnika, przez bardziej cywilizowane edytory, które potrafią kolorować składnie PHP, Html czy JS, aż przyszedł czas wyboru IDE.
Zacznijmy od początku…
Jaki wybrać edytor?
Mój wybór padł na TextWrangler. Dlaczego? Powód prozaiczny… jest darmowy, potrafi kolorować praktycznie w każdym języku jakim potrzebuje, pracować na wielu plikach jednocześnie, nawet bezpośrednio na FTP, wznawiać sesję, a także posiada Find&Replace ? teraz pewnie niektórzy dziwią się po co wymieniam taką funkcję, ale sprawdzcie sami w jak wielu programach autorzy potrafią ją przebajerować ogromem dodatkowych funkcji sprawiając ją niewygodną w użyciu.
Jeśli dla kogoś to nie wystarcza polecam BBEdit ? bardziej profesjonalny, komercyjny produkt autorów TextWrangler?a. Czym się różni możecie przeczytać na stronie http://www.barebones.com/products/bbedit/ ja podam tylko jeden istotny element, a mianowicie możliwość pracowania na projektach, a nie jak w TextWrangler wyłącznie na pojedynczych plikach.
Myślę, że BBEdit można śmiało przedstawić jako konkurencję dla TextMate?a, czy Coda ? również płatnych aplikacji.
Osobiście nie korzystałem z ich na dłużej niż pozwala okres testowy, dlatego opinii wystawić nie mogę. Dla mnie najwygodniejszy jest TextWrangler, kiedy potrzebuje pracować na pojedynczych plikach.
Oczywiście zaawansowanych projektów, aplikacji nikt nie tworzy w zwykłych edytorach, gdyż jest to niewygodne. Stąd obecność Ide, czyli zintegrowanych środowisk programistycznych.
Na tym etapie chciałbym jeszcze raz zaznaczyć, że swoją opinie wystawiam na obserwacjach pracy z językiem PHP, a nie Ruby czy JAVA.
Jaki wybrać IDE?
Jako pierwszy IDE wybrałem Zend Studio ? wybór logiczny, bo chyba każdy wiem jakim językiem ta firma się zajmuje. Cóż szybko rozstałem się, gdyż jak dla mnie była toporna, praca zdalna często kończyła się wysypaniem sytuacji ? jednak nie neguję, że w aktualnej wersji działa to już lepiej.
Kolejne narzędzie, z którym popracowałem ponad rok to Eclipse. Całkiem potężne narzędzie, choć na mac?u jak dla nie zbyt toporne i mało mac?owe GUI ? to w zasadzie był jedyny powód szukania czegoś innego.
Ostatecznie wybór padł na NetBeans, który jest wręcz idealny. Praca z nim to czysta przyjemność, projekty tworzy się szybko, podpowiedzi działają bardzo dobrze dla każdego języka, a nawet framework?a, a do tego ładnie wygląda.
Bardzo wygodną funkcją jest możliwość otwarcia dwóch plików jedocześnie obok siebie, co na wysokiej rozdzielczości iMac?a bardzo się sprawdza.
Ostatecznie wybrałem edytor ? TextWrangler oraz IDE ? NetBeans i jak na razie nie mam zamiaru dokonania zmiany tego duetu.
A czego Wy używacie?
Kubek – prezent od iSpot, czyli jak tanio sprzedać swoje dane osobowe
1W zasadzie rezerwacje tych kubków okazały się jedną wielką ściemą, a dlaczego?
O tym w dalszej części…
Po złożeniu rezerwacji / zamówienia na kubek otrzymałem wiadomość, że zostanie on wysłany na podany adres.
Przez pewien czas była cisza, aż otrzymałem kolejną wiadomość, która zaprasza do odwiedzenia salonu iSpot?a ? cóż marketing, bo może skuszą mnie żeby coś kupić..
Po kilku dniach byłem w Galerii handlowej i wstąpiłem do salonu… po odczekaniu kilkunastu minut, gdyż Pan z obsługi rozmawiał z chyba mało rozgarniętym klientem przez telefon zapytałem o obiecany kubek i ku mojemu ździwieniu dostałem go od ręki, bez pytania o dane, które podawałem na stronie ? czyli tak jakbym wszedł do salonu nie zgłaszając nic wcześniej…
Jednakże to nie koniec.. ponieważ zanim mogłem wyjść z moim „wspaniałym” kubkiem musiałem DODATKOWO wypełnić raport z odbioru ? kompletny bezsens.
Oczywiście dwa razy podane dane nie podlegały weryfikacji ? kolejna niedorzeczność.
To już prawie koniec krytyki… kubeczek z logo iSpot i Mac OSX Snow Leopard prezentuje się jak na poniższych zdjęciach:
Nie! Zwykły kubek reklamowy… po firmie z idealogią Apple powiniśmy oczekiwać więcej…
Moja przygoda z Apple rozpoczęła się od…
1Moja przygoda z Apple rozpoczęła się w kwietniu 2007 kiedy to zachciało mi się powerbook?a. Po zadaniu dziesiątek pytań na forum myapple wybór padł na PowerBook G4 15?. Jak na pierwszy komputer ze znakiem nadgryzionego jabłka to był to chyba najlepszy wybór z możliwych ? w razie niepowodzenia straty finansowe nie byłyby duże.
Oczywiście wszystko skończyło się dobrze i bylem bardzo zadowolony. Używałem go troche ponad rok, a w między czasie nabyłem Macbook White 13?, którego używam do tej chwili i jak na razie nie mam zamiaru się pozbywać. Chciałbym również podziękować administratorom MyApple za udane transakcje zakupu PowerBook?a i MacBook?a.
Pierwszego mac?a sprzedałem ? pozdrawiam kolege z Łodzi, mam nadzieję że nadal służy. Poza tym w pracy korzystam z nowego iMac?a 21.5?, który jest idealnym i bardzo komfortowym rozwiązaniem do biura.
Hello World, czyli wpis powitalny!
0Witam wszystkich na moim blogu poświęconemu tematyce Apple. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, iż całkowicie nie mam zamiaru konkurować z AppleBlog Pawła i Włodka, czy MójMac Przemka, które osobiście codziennie przeglądam. Mój blog dotyczyć będzie wyłącznie moich doświadczeń z produktami Apple, aplikacjami na OS X?a czy programowaniu na platformy Apple.
Jeżeli czas pozwoli chciałbym skupić się najbardziej na tym ostatnim aspekcie, gdyż jak dotąd jest on dość zaniedbany w ?polskiej części internetu?. Najprawdopodobniej nie będzie to tradycyjny kurs, a bardziej jedno, bądź kilku częściowe artykuły poświęcone napisaniu konkretnej aplikacji. Być może pojawią się także screencasty, jeżeli będzie zainteresowanie programowaniem mac?ów.
Napewno nie zabraknie też nowinek ze świata Apple, bo jaktu nie skomentować pojawienia się nowego iPhone?a czy iPad?a.
Zapraszam do dalszej lektury














