Od wczoraj w społeczności Apple mówi tylko jednym… MAC OS X LION

Przemek już napisał inni również, także moja kolej…

Wczorajsza instalacja przebiegła bezproblemowo, choć restarty, pasek postępu zamiast znanego kółka loadingu na splash screenie i towarzyszące temu dźwięki mogły zmieszać nie jednego użytkownika Maców.

Tak na szybko nagrałem przy pomocy JING jak wygląda nowy Lion po instalacji

http://screencast.com/t/2qBvFpdG64z

Teraz zacznijmy co mnie denerwuje, a na koniec zostawmy pozytywy.

- wsparcie full screen nie dla wszystkich aplikacji, w szczególności środowiska Adobe AIR (co na linii Adobe-Apple aż tak nie dziwi, ale poczekajmy)

- nowości w Safari nie przekładają się na Google Chrome co już wspominałem na Twitterze

- niektóre gesty wymagają „akrobacji” ale na pewno trzeba poćwiczyć

- kolory ikonek w Finderze tj. Obrazki, Filmy, Muzyka są takie wyblakłe – w poprzednich wydaniach były o wiele ciekawsze

- przewijanie w naturalny sposób znany z iOS – do tego na pewno trzeba przywyknąć i pewnie okaże się bardziej wygodne, ale teraz ile trzeba sie na przewijać niepotrzebnie za dużo – a nie chce zmieniać w Preferencjach…

Na tym chyba obecna lista wad, utrudnień się kończy i zaczynają same superlatywy

WSZYSTKO (oprócz powyższego) jest intuicyjne, wygodne i powinno się każdemu spodobać.

Mac OS X upodobnił się do iOS jeszcze bardziej i tylko czekam na pojemnościowe ekrany w macbookach.